Współczesne alarmy samochodowe to nic innego jak seria czujników połączonych z programowalnym procesorem. To właśnie procesor jest sercem całego systemu i to on decyduje o niezawodności całego systemu. Celem działania autoalarmu jest naturalnie uniemożliwienie osobom niepowołanym dostanie się do wnętrza samochodu oraz jego uruchomienie. Oprócz tego alarm powinien powiadomić o próbie włamania właściciela.
Najprostszy alarm jest zasilany z samochodowego akumulatora. Droższe modele posiadają oddzielne zasilanie płynące z baterii niklowo-kadmowej, która podtrzymuje pracę systemu nawet w przypadku odcięcia zasilania. Obecność osobnego zasilania okazuje się średnio przydatna, gdyż nawet alarm podłączony do akumulatora będzie skuteczny. Aby odłączyć zasilanie, trzeba dostać się pod maskę, a każdy nowszy alarm ma czujniki otwarcia maski, które włączają alarm przy próbie dostania się do komory silnika. Ponadto wszelkie gwałtowne spadki napięcia, nawet o ułamek wolta również są wyłapywane przez czujniki.
Alarmy działają na podstawie danych płynących z czujników umieszczonych wewnątrz i na zewnątrz samochodu. Dlatego też niezwykle ważne jest, aby czujniki były zainstalowane poprawnie i w odpowiednich miejscach. W innym przypadku mogą albo wzbudzać fałszywe alarmy, albo w ogóle nie reagować na próby włamania. Jeśli czujniki będą umieszczone w miejscach narażonych na zamoczenie, mogą ulec uszkodzeniu, a alarm będzie mógł wywołać nawet komar. W innym przypadku, przy zbyt małej czułości, alarmu nie wywoła nawet skakanie po dachu.
Dokładnych schematów działania, zasad i typów zastosowanych rozwiązań nie poda żadna firma, bo to by było równoznaczne z podaniem złodziejowi kluczyka do samochodu. Każda firma zakładająca alarmy ma swoje rozwiązania, które są skrzętnie skrywaną tajemnicą.