Czy inwestowanie w litery 3D może się opłacić?

Hurtownia, biurowiec, bank, wielki koncern medialny, placówka pocztowa, firma ubezpieczeniowa, hotel, salon meblowy, salon samochodowy, lodowisko, producent opakowań, fabryka okien, sklep rowerowy, uczelnia, sąd, siedziba telewizji, warsztat, port lotniczy, dworzec kolejowy i autobusowy - co łączy te wszystkie miejsca, budynki? Wszystkie umieściły na swoich siedzibach litery 3D, które są podświetlana światłem zewnętrznym lub od środka.

Litery 3D montuje się na fasadzie obiektu albo jego dachu. Taki napis dodaje prestiżu podmiotowi, który się w ten sposób reklamuje. Litery 3D mają tę zaletę, że są widoczne po zmroku, czyli ich ekspozycja odbywa się praktycznie 24 godziny na dobę, czyli znacznie dłużej (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym) niż zwykłych napisów, tablic, czy szyldów.

Dzięki temu treść napisu, który tworzą litery 3D, dłużej oddziałuje na odbiorców, czyli tak naprawdę wszystkich przechodzących i przejeżdżających w pobliżu danego obiektu. Pole widoczności świecących liter jest bardzo duża. Nawet przy średnim zachmurzeniu można je dostrzec z odległości minimum 1 km.

To sprawia, że warto zainwestować w taką reklamę. Wydatek jest właściwie jednorazowy, gdyż płacimy jedynie za wykonanie liter 3D. Co do oświetlenia, to warto użyć diod LED, które są znacznie bardziej wydajne i zużywają mniej energii w porównaniu do halogenów czy świetlówek.

Copyright